Domy niskoenergetyczne

 

WIększość wydatków eksploatacyjnych domów stanowią wydatki związane z ogrzewaniem i przygotowaniem ciepłej wody użytkowej.

Warto wziąć pod uwagę, że popełnione, pod względem energetycznym, błędy na etapie projektowani i wykonstwa nie są prawie nigdy do poprawienia. A warto zastanowić się przed budową, bo ceny surowców energetycznych z pewnością niższe nie będą.
Oczywiście przy obecnym runku materiałów budowlanych – nie jest problemem razem z architektem dobór odpowiednich materiałów konstrukcyjnych i izolacyjnych (tzw. termicznych) projektowanego domu.

Rodzaj c.o. i c.w.u. powinniśmy sami lub za poradą specjalisty energetyka – cieplarza dobrać przed projektem architektonicznym – i nie architekt powinien tu być doradcą, a jedynie musi on uwzględnić przedstawioną koncepcję, a po wykonaniu projektu architektonicznego ma on obowiązek wyliczenia i udowodnienia kondycji termicznej swojego projektowanego budynku – czyli strat ciepła przez zaprojektowane przegrody, otwory kominowe i wentylacyjne przy np. -18 st. C w danym rejonie.

Główną przegrodą, która powinna być bardzo dobrze zaizolowana, żeby infiltracja ciepła była bliska zeru jest dach.

Minimalna grubość izolacji to 30 cm tzn. że należy obowiązkowo zaizolować krokwie drewniane, które mają 5-7 razy lepszą przenikalność ciepła (straty), aniżeli to co jest między nimi. Powiększenie grubości izolacji dachowej do 50 cm, nie stnowi poważniejszego wydatku, a gwarantuje radykalne obniżenie zużycia ciepła.

Prawie 40% z c.o. i ciepła bytowania uchodzi kominami jako powietrze wentylacyjne. Dlatego wynaleziono w Niemczech rekuperatory – w podstawowym założeniu – żeby odzyskać ciepło z tradycyjnego ogrzewania uchodzące wentylacją naturalną – grawitacyjną.

Jeżeli na etapie wykonanego projektu nowego domu z tradycyjnym wodnym ogrzewaniem, zwracamy się o konsultacje w zakresie rekuperacji czy energię ze źródeł odnawialnych (słońca, pompy ciepła)– to jest oczywiste, że projektant, a jest nim najczęściej architekt, a już bardzo źle jak jest to instalator – nie mają odpowiedniej wiedzy lub są nieuczciwi wobec klienta.

Proszę pamiętać, że ogrzewanie tradycyjne – wodne wynaleziono na początku XVIII w. (1716 r.). Do dzisiaj zostało ono tylko udoskonalone przez dodanie dzięki wynalezieniu elektryczności pompy obiegowe i zostały wykorzystane jeszcze paliwa płynne i gazowe.

Od tamtego czasu postęp techniczny w innych dziedzinach poszedł ogromnie do przodu i porównując na tamte czasy np. łączność, a były wtedy tam-tamy, sygnały świetlne (ogień), gońce i może coś jeszcze – to najnowocześniejsze obecnie ogrzewanie od wielu światowych, renomowanych firm jest na etapie (porównując z łącznością) – telefonu na korbkę – a my przecież mamy dziś w kieszeniach telefony komórkowe, a na bezdrożach Afryki, Arktyki i oceanach jest łączność satelitarna.

Żeby w jakimkolwiek miejscu na kuli ziemskiej żyć – bytować wcale nie jest potrzebna elektryczność, ani źródło ciepła – najpotrzebniejsza jest woda. Jeżeli możemy ją mieć z sieci publicznej to bardzo dobrze, chociaż jak wiemy nie zawsze jest ona najczystsza, najzdrowsza i najtańsza. W ekstremalnych warunkach przyjdzie Państwu szukać wody na działce i wydobywać ją z własnej studni.

W prawie wszystkich domach polskich dachy są pochyłe z martwym (nie zamieszkałym) poddaszem nad jętkami. Niestety większość z nich nie ma izolacji termicznej od jętek do kalenicy.

Architekci twierdzą, że zaizolowanie stropu nad ostatnią kondygnacją starcza, a do tej przestrzeni projektują uchylny właz, który jak się zimą okaże (będąc nieszczelny i nieocieplony) – jest bardzo dobrym „kominem” termicznym, gdzie ciepłe powietrze z pod ostatniego grzanego stropu uchodzi do przestrzeni poddasza lub się od niego oziębia i zwiększa koszty ogrzewania.

Uzbrajając każdy dom w podstawowe media, czyli wodę (do i od) i elektryczność musimy zrobić wykopy. Jeżeli te wykopy pogłębimy do 1,5-2 m i przedłużymy na długość krotności 0,2- 0,3 mb/m2 powierzchni ogrzewanej to możemy w nich ułożyć rurę polipropylenową o średnicy 200 mm.

Najlepiej, aby ten wykop był na południowym, nasłonecznionym stoku – to przy -20 st. C będzie nam napływało powietrze o temp. +6-8 st. C, a latem 14-16 st. C. W instalatorów sytem ten zwany jest gruntowym wymiennikiem ciepła.

Analiza rodzaju zakładanej instalacji grzewczej budynku zawsze powinna uwzględniać nakłady inwestycyjne. Jeżeli policzyć że koszt tradycyjnej instalacji grzewczej opartej na kotle gazowym, łącznie z grzejnikami i kominem, to koszt około 50 000 zł, to warto już zastanowić się nad rozwiązaniami alternatywnymi.

 

Discussion

What do you think? Leave a comment. Alternatively, write a post on your own weblog; this blog accepts trackbacks [trackback url].

Leave a Reply